Barca zaczyna zakupy

Barcelona nie zamierza poprzestać na transferze Zlatana Ibrahimovica. Klub wciąż pracuje nad wzmocnieniami na tych pozycjach, na których braki kadrowe przed sezonem zgłosił trener Josep Guardiola.

Cele transferowe Barcelony od dawna nie są dla nikogo tajemnicą. Duma Katalonii poluje na Javiera Mascherano z Liverpoolu, Francka Ribery'ego z Bayernu Monachium i Dmytro Czygrynskija z Szachtara Donieck. Z całej tej trójki, najbardziej realne wydaje się pozyskanie Ukraińca.

Reklama

Problem w tym, że Szachtar chce za swojego zawodnika aż 30 milionów euro, co w żaden sposób nie zbiega się z propozycją Barcelony. Kataloński klub jest gotów przeznaczyć na ten transfer "tylko" 20 milionów, przy czym włodarzom Barcy taka suma wydaje się być i tak nieco zawyżona. Czygrynskij jest uważany za wielki talent, ale ma jeszcze stosunkowo niewielkie doświadczenie w futbolu na najwyższym szczeblu. Decydująca przy tym transferze może być presja zawodnika na ukraiński klub, by pozwolił mu odejść.

Z kolei transfer Mascherano z Liverpoolu może być realny tylko wówczas, jeśli Rafaelowi Benitezowi uda się zatrzymać na Anfiled Road Xabi'ego Alonso. Na pewno szkoleniowiec Liverpoolu nie zgodzi się na równoczesne odejście obu środkowych pomocników. W tej chwili trudno jednak wyrokować, czyj transfer ostatecznie dojdzie do skutku - planowane przez Real Madryt pozyskanie Alonso, czy ściągnięcie Mascherano do Barcelony.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: transfer | klub | FC Barcelona | zakupy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje