Baraż o ekstraklasę: Stomil pozostał dopiero po karnych

W rewanżowym spotkaniu między 14. zespołem piłkarskiej ekstraklasy, Stomilem Olsztyn, a 3. drużyną II ligi, Górnikiem Polkowice potrzeba było rzutów karnych, by rozstrzygnąć, który z tych zespołów otrzyma prawo gry w ekstraklasie w nowym sezonie. Lepiej karne wykonywali olsztynianie i to oni pozostali w ekstraklasie.

W normalnym czasie gry padł bezbramkowy remis. Taki sam wynik padł przed tygodniem w Polkowicach. W dogrywce na olsztyńskim stadionie bliżsi strzelenia zwycięskiej bramki byli piłkarze Stomilu (Salami), ale nie udało im się to.

Reklama

W serii rzutów karnych nie trafił najpierw Piotr Matys ze Stomilu, jego strzał obronił Kijewski, ale Andrzej Słowakiewicz też przestrzelił. Po czterech piłkarzy obu zespołów trafiało do siatki rywali.

Potrzebna była kolejna seria rzutów karnych. Najpierw strzelał Sławomir Święcki ze Stomilu. Trafił. Stomil prowadził 5:4. W rewanżu uderzał Marcin Szymański. Przestrzelił, uderzając nad poprzeczką bramki Krzyształowicza.

Zobacz opis spotkania

Dowiedz się więcej na temat: baraże | Stomil

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama