Bąk: Zagraliśmy do końca

- Ucieszyłem się, że sędzia nie przerwał meczu po pierwszej połowie - powiedział po spotkaniu z Ekwadorem Jacek Bąk, który na boisku pojawił się właśnie w drugiej części spotkania.

Czy był sens w ogóle grać przy takiej pogodzie?

Reklama

Na pewno sens był, bo szkoda byłoby tu przyjeżdżać, żeby nie zagrać. Gdyby to był jakiś mecz eliminacyjny, to wydaje mi się, że druga połowa nie powinna się rozpocząć. Był to mecz sparingowy i fajnie, że zagraliśmy do końca, bo wygraliśmy mimo fatalnych warunków do gry w piłkę.

Jak pan zniósł mecz kondycyjnie?

Nie było większego problemu, żeby zagrać 45 minut, ale na dłużej mogło być ciężko. Grałem mecz w piątek, później leciałem 12 godzin i znów mecz w niedzielę, ale cóż, taki mam zawód.

Jak pan oceni powrót Jurka Dudka do bramki?

Cieszę się, że Jurek pojawił się dziś na placu gry, bo miał długą przerwę przez kontuzję. Myślę, że z dnia na dzień będzie odzyskiwał dawną formę i należy tylko się z tego cieszyć.

Czy Ekwador zagrał tak jak mieliście go rozpracowanego?

Wiedzieliśmy, że lubią grać piłką, ale ciężko im było na takim mokrym boisku. Grali na pewno ostro, co widać po mojej szyi. Trzeba powiedzieć, że oni przypominali dziś styl angielski, a nie południowy.

Andrzej Łukaszewicz, Barcelona.

Zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ z meczu Polska - Ekwador

Zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ kibiców z meczu Polska - Ekwador

Dowiedz się więcej na temat: Baku | Ekwador | mecz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje