Azja kocha Beckhama

David Beckham minimalnie zwycięża z Ronaldo w walce o serca kibiców piłkarskich w Azji wynika z przedmundialowego sondażu Taylor Nelson Sofres.

Badanie "TNS World Cup 2002" przeprowadzono w Australii, Chinach, Hong Kongu, Indiach, Japonii, Korei Płd., Malezji, Singapurze, Tajwanie i Tajlandii.

Reklama

Według "TNS World Cup 2002", kapitan reprezentacji Anglii to ulubiony piłkarz fanów futbolu w Azji (głosowało na niego 21 procent respondentów), zaraz po nim plasuje się gwiazda Canarinios - 19 procent. Ale to właśnie Ronaldo i jego koledzy, jak twierdzą najczęściej ankietowani, będą 30 czerwca w Jokohamie walczyć o złoto. Jednak nie z Anglią, lecz najprawdopodobniej z Francją. Obrońcy tytułu i czterokrotny mistrz świata to bowiem murowani kandydaci do spotkania w finale dla największej grupy respondentów (38 procent).

Ulubionym piłkarzem Japończyków jest Hideoishi Nakata (33 procent), pomocnik AC Parmy, który już w 1998 roku wybrany został najlepszym piłkarzem Azji, zaś ulubieńcem Koreańczyków okazał się obrońca Hong Myung-bo (28 procent). Taki wynik nie zaskakuje, bo kapitan reprezentacji Korei rozegrał

w niej już 125 meczów, a nadchodzący mundial będzie czwartym w jego karierze. Hong Myung-bo wyprzedza innego weterana, napastnika Hwang Sung-honga (7 procent) oraz Francuza Zinedina Zidana (również 7 procent). Lider "Trójkolorowych" to jedyny z gwiazdorów światowego futbolu, który może liczyć na oznaki popularności w krajach gospodarzy turnieju, 5 procent poparciem cieszy się także w Japonii.

W całym regionie Zidane z 8 procent głosów zostaje jednak w tyle za Beckhamem i Ronaldo. Dołączają do niego angielski snajper Michael Owen (7 procent), brazylijski czarodziej piłki Rivaldo (4 procent), napastnik Argentyny Gabriel Batistuta (3 procent), Luis Figo, rozgrywający Portugalii, i wielki nieobecny drużyny Canarinios na MŚ - Romario (obydwaj po 2 procent).

Kto zostanie mistrzem świata? Według 22 procent badanych w tym regionie świata będzie to Brazylia, 20 procent respondentów stawia na Francję. Zespół Canarinios typują przede wszystkim kibice w Indiach, Malezji Chinach, na Tajwanie, w Hong Kongu i Australii. Obrońcy Pucharu Świata to faworyci Japończyków Koreańczyków i Singapurczyków. Jedynie Tajowie największe szanse dają Anglii - 26 procent. W pierwszej trójce mieszkańcy Azji widzą również Argentynę, lecz nigdy na najwyższym stopniu podium. O Polsce właściwie nie wspominają, ale dotyczy to również Portugalii i USA i w nieco mniejszym, co oczywiste, zakresie - Korei.

Sondaż TNS potwierdza, że Polska miała szczeście w losowaniu, trafiając do grupy w Korei. Koreańczycy biją bowiem Japończyków na głowę, jeśli chodzi o popularność mundialu. W Korei 89 procent badanych interesuje się MŚ, a w Kraju Kwitnącej Wiśni - zaledwie jeden na trzech. Niższy wynik uzyskują tylko Tajwańczycy (25 procent). Ten brak fascynacji Japończyków można wytłumaczyć ogromną popularnością baseballu, który - jak również pokazuje badanie TNS - jest dla nich sportem numer 1. Jednak największe zainteresowanie Mundialem odnotowuje się w Chinach, gdzie deklaruje je prawie 100 procent ankietowanych.

Badanie "TNS World Cup 2002" objęło ponad 10 tys. osób w 10 krajach. Już kilka tygodni przed rozpoczęciem, turniej wzbudzał zainteresowanie co drugiego mieszkańca Azji (52 procent).

Dowiedz się więcej na temat: niekochana | Cristiano Ronaldo | Azja | procent

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje