Asy i Cieniasy piłkarskiej ekstraklasy

Po czterech dniach zakończyła się 7. kolejka rozgrywek o mistrzostwo Polski. Przez ten okres czasu wiele się działo na ligowych boiskach, stąd w naszym cotygodniowym podsumowaniu nie zabrakło miejsca dla nikogo.

Są piłkarze, trenerzy, a nawet sędziowie, którzy zaczynają decydować o wynikach spotkań. Oby jak najszybciej ktoś im przypomniał, że od tego są piłkarze...

Reklama

ASY

Dariusz Kozubek - Garbarnia

Lewonożny piłkarz Garbarni-Szczakowianki staje się specjalistą od ważnych bramek. Jego trafienie dało Garbarni remis w meczu z Wisłą, dwa gole zaaplikowane Polonii Warszawa zapewniły zwycięstwo, a teraz Kozubek dołożył kolejne trafienie w meczu z Widzewem na wagę trzech punktów. Beniaminek walczy!

Rafał Pawlak - Pogoń

Pierwsze w sezonie zwycięstwo Pogoni przyszło dopiero w 7. kolejce. Nie wiadomo jednak, jak długo czekaliby kibice w Szczecinie na 3 punkty, gdyby nie bardzo dobra dyspozycja Rafała Pawlaka. Pomocnik "Portowców" pokazał w piątkowym meczu z KSZO, że niektórzy za szybko go skreślili. Swoimi rajdami, zwodami i strzałami podobał się szczecińskiej publiczności, która wzorowo dopingowała zespół. Jeśli Pawlak utrzyma formę, a do jego dyspozycji dostosują się pozostali gracze, w Szczecinie kibice będą oglądać jeszcze nie jedno zwycięstwo.

Marcin Kuźba - Wisła Kraków

Wychowanek Gwarka Zabrze i były piłkarz Górnika po kilku latach powrócił na stadion przy ul. Roosevelta. Tym razem przyszło mu jednak zagrać przeciwko gospodarzom. Dwa trafienia przesądziły o zwycięstwie krakowskiej Wisły, a sam Kuźba zdobył swoją 4. i 5. bramkę w trzecim kolejnym meczu. Wcześniej trafiał do siatki w meczu Pucharu UEFA z Primorje i dwukrotnie w spotkaniu ligowym z Pogonią Szczecin.

Jan Żurek - GKS Katowice

Lider ekstraklasy to drużyna bez gwiazd, a jego główną siłą jest gra zespołowa. Trudno zatem wyróżniać poszczególnych piłkarzy, a łatwiej przypisać jest sukces trenerowi. Jan Żurek w sobie tylko wiadomy sposób poukładał grę katowickiej drużyny i konsekwentnie inkasuje punkty zarówno na własnym boisku jak i na wyjazdach. Kolejne zdobycze punktowe wzmocnią pozycję Żurka jako trenera na polskim rynku i kto wie, może za kilka lat zostanie selekcjonerem reprezentacji Polski...

Grzegorz Szamotulski - Amica Wronki

Bramkarz Amiki, Grzegorz Szamotulski uratował wronczanom remis w derby Wielkopolski. "Szamo" popisywał się efektownymi interwencjami przy strzałach Ślusarskiego, Reissa czy Madeja. Widać, że forma kandydata do reprezentacyjnej bramki rośnie. Pewny chwyt, refleks i dobra gra na przedpolu, czynią go o wiele wartościowszym golkiperem od Kowalewskiego. Teraz ruch należ do Bońka...

CIENIASY

Waldemar Piątek - KSZO

Bramkarz KSZO po kilku udanych meczach wyrósł na postać numer 1 w zespole z Ostrowca. Tym razem niestety Piątek nie uchronił swojego zespołu przed porażką w Szczecinie, co więcej miał duży udział przynajmniej w dwóch z czterech bramek, które Pogoń zaaplikowała przyjezdnym. Młody bramkarz powinien bardziej się skupiać na strzeżeniu bramki, niż na tym co piszą o nim gazety...

Sergio Batata - Widzew Łódź

Najlepszy strzelec Widzewa Łódź nie może popełniać takich błędów, jak w meczu z Garbarnią. Po jednej z akcji gości Brazylijczyk otrzymał piłkę na 5. metrze przed opuszczoną przez bramkarza bramką. Niestety - zbyt pośpiesznie oddany strzał poszybował ponad poprzeczką. A jak się bramek nie strzela, to się je traci. I Widzew poległ 1:0...

Mariusz Liberda - Groclin

Ocierający się o reprezentację Polski bramkarz Groclinu zakończył próby starających się odrobić jednobramkową stratę kolegów na 10 minut przed końcem meczu. Po uderzeniu Bały z ostrego kąta piłka między nogami bramkarza trafiła do siatki. Nic więc dziwnego, że grodziszczanom zabrakło wiary w możliwość zmiany wyniku i ulegli Katowicom 0:2.

Antoni Fijarczyk - arbiter

Sędzia meczu pierwszoligowego, a szczególnie spotkania między mistrzem kraju, a liderem nie może popełniać takich błędów, jakie popełnił w sobotę w Warszawie. Niepodyktowanie trzech ewidentnych rzutów karnych, powinno poskutkować kilkutygodniowym odpoczynkiem dla arbitra. Sędzia Fijarczyk widzi coraz słabiej, nie zauważył zagrania łokciem Wojciecha Szali, a także złośliwych fauli Piotra Rockiego. Zalecamy wizytę u okulisty, lub zmianę zawodu.

Robert Małek - arbiter

Zagłębię Lubin odniosło wreszcie tak potrzebne zwycięstwo. Szkoda, że cieniem na nim położyła się postawa arbitra. Na 5. minut przed końcem meczu sędzia nie dość, że podyktował "z kosmosu" rzut karny dla lubinian, to jeszcze wyrzucił z boiska próbującego słusznie protestować Dziewickiego.

Dowiedz się więcej na temat: Szczecin | sędzia | mistrzostwo Polski | bramkarz | asy i cieniasy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje