Asy i Cieniasy 11. kolejki ekstraklasy

Sędzia Paweł Gil przed tygodniem wypaczył wynik meczu Korona - Arka (1:2), a w niedzielę Lechii z Lechem (0:0). Jednak kandydatów na Cieniasa 11. kolejki ekstraklasy jest znacznie więcej.

Sędzia Gil zaliczył kolejny słaby występ. Przed tygodniem podjął wiele kontrowersyjnych, często niesłusznych decyzji, a w 88. minucie podyktował rzut karny, dzięki któremu Arka wygrała, choć piłkarz Korony faulował poza polem karnym. W niedzielę nie uznał gola Sławomira Peszki, bo dał się nabrać Marcinowi Kaczmarkowi, który wywrócił się w polu karnym.

Reklama

Jego błąd kosztował Lecha utratę dwóch punktów i sporej części szans na powalczenie jeszcze o tytuł mistrza. Ciężko wywalczone punkty w starciu z Wisłą w poprzedniej kolejce sporo straciły na wartości po ledwie remisie w Gdańsku.

Pechowy sędzia byłby zdecydowanym triumfatorem klasyfikacji Cieniasów 11. kolejki, gdyby nie głupota Krzysztofa Gajtkowskiego i Aleksandara Vukovicia w meczu z Legią. "Gajtek" na czerwoną kartkę pracował konsekwentnie przez kilkadziesiąt minut prowokując kibiców, wyzywając sędziego i bez sensu odkopując piłkę. W końcu się doczekał.

Z kolei Vuković doznał nagłego zaćmienia tuż po tym, jak boisko musiał opuścić kolega. Dostał takiej weny, że jego monolog do sędziego był najdłuższym w historii polskiej ligi.

Wygrać klasyfikację Cieniasów w tym tygodniu będzie bardzo trudno, ale bez szans nie są także obrońcy Cracovii. Kibice "Pasów" zastanawiają się ile jeszcze goli ich zespół musi stracić po stałych fragmentach gry? W ten sposób w trzech ostatnich meczach straciła wszystkie cztery bramki.

Mimo wszystko mniejsze szanse na miano Cieniasa dajemy warszawskiej Polonii - fatalny mecz w Bełchatowie i Aleksandrowi Ptakowi - zaliczył kolejną wpadkę, pomagając strzelić gola Vukowi Sotiroviciowi.

W naszej wewnętrznej sondzie najwięcej nominacji do Asa 11. kolejki zdobył Marcin Mięciel. "Miętowy" długo kazał czekać fanom na gola w lidze po powrocie z Bundesligi, ale jak już strzelił, to dwa i to kluczowe dla przebiegu spotkania z Koroną. Jego sobotnie łowy robią wrażenie, zwłaszcza że wszedł na murawę dopiero po przerwie.

Wojciech Grzyb po raz kolejny strzelił gola, który dał zwycięstwo Ruchowi. Tym razem w najstarszych derbach Śląska.

Piłkarze PGE GKE Bełchatów w efektownym stylu przedłużyli świetną serię. W ostatnich siedmiu meczach zdobyli siedemnaście punktów. W sobotę rozjechali "Czarne Koszule" strzelając pierwszego gola już w 37. sekundzie. Tomasz Wróbel zasłużył na nominację nie tylko dzięki tej bramce.

Liderująca Wisła pokonała Piasta, ale wśród nominowanych jest tylko jeden jej piłkarz - Marcelo, który musiał wyręczyć napastników i strzelić zwycięską bramkę. Dwie asysty zaliczył wprawdzie Patryk Małecki, lecz jego notę zaniża nieskuteczność. Sam mógł ustrzelić hat-tricka.

Podobnie jak ostatnio, w naszym rankingu znalazł się Jacek Kowalczyk, tyle że tym razem wśród Asów. Przed tygodniem nie wykorzystał karnego i Odra straciła szansę na punkt. W niedzielę odkupił winy. W meczu z Cracovią strzelił gola, dzięki któremu Odra wygrała wreszcie w lidze - po raz pierwszy od dwóch miesięcy.

Zobacz relacje z meczów 11. kolejki:

Arka Gdynia - Jagiellonia Białystok 0:0

Polonia Bytom - Ruch Chorzów 0:1

Legia Warszawa - Korona Kielce 5:2

Wisła Kraków - Piast Gliwice 2:1

PGE GKS Bełchatów - Polonia Warszawa 3:0

Odra Wodzisław Śl. - Cracovia 1:0

Lechia Gdańsk - Lech Poznań 0:0

Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 2:0

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje