Arttu Lappi: Złoto dla Hannawalda i Małysza

Na zwycięzców konkursów skoków w mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym typowałbym Svena Hannawalda na K-120 i Adama Małysza na K-90, stwierdził w rozmowie z INTERIA.PL fiński zawodnik Arttu Lappi.

Gdyby przepowiednie reprezentanta Finlandii sprawdziły się, to Małysz powtórzyłby sukces sprzed dwóch lat z MŚ w Lahti. Tam zawodnik z Wisły zdobył złoto na średniej skoczni.

Reklama

INTERIA.PL: - Ponad połowa konkursów Pucharu Świata już za nami. Jesteś aktualnie na 22 miejscu w klasyfikacji generalnej, a jeszcze kilka tygodni temu byłeś najlepszym fińskim skoczkiem po Janne Ahonenie. Kilka dni temu wywalczyłeś 4. i 2. miejsce w mistrzostwach Finlandii - to niemałe sukcesy. Jakbyś podsumował swoje osiągnięcia jak dotąd. Czy nie żałowałeś trochę opuszczonych konkursów w Japonii?

Lappi: - Moje występy w Pucharze Świata, wielokrotnie przekroczyły to co pragnąłem osiągnąć - w tym roku! Z niecierpliwością czekam na konkursy MŚ w Predazzo, chciałbym się bowiem pokazać - z jak najlepszej strony,zwłaszcza,że jestem teraz w swojej najwyższej w tym sezonie formie. W sprawie Japonii natomiast - podjąłem tę decyzję po dyskusji z trenerem i uważam,że postąpiłem słusznie, warunki, zwłaszcza w Sapporo były powiedzmy sobie szczerze - złe! W tej sytuacji nie sądzę żebym wiele stracił,no może 5 oczek w klasyfikacji ogólnej...(śmiech)

- Jak sobie radzisz ze swoją sporą już popularnością Zdajesz się nie zwracać szczególnej uwagi na swój wizerunek medialny?

- W Niemczech,Austrii i Polsce faktycznie jestem bardzo popularny, aczkolwiek nie narzekam na razie na zbyt wielkie zainteresowanie dziennikarzy moja osobą. Oprócz kilku niemiłych sytuacji nie miałem większych problemów z mediami. Mam nadzieję, że tak już pozostanie. Natomiast w Finlandii zupełnie wtapiam się w tłum. Myślę,że to bardzo dobrze dla sportowca,że może w spokoju i ciszy skupić się na treningach, pod tym względem trochę mi szkoda skoczków z krajów niemieckojęzycznych.

- Konkursy Mistrzostw Świata już za kilka dni, które miejsce byłoby dla Ciebie zadowalające i jakich typowałbyś zwycięzców w konkursach indywidualnych?

- Mam nadzieję, że zmieszczę się w czołowej "15" w obu konkursach, a typowałbym Svena Hannawalda na K-120 i Adama Małysza na K-90.

A w drużynie?

- Nie zapeszajmy (śmiech), a tak poważnie, to myślę, że największe szanse mają Austriacy. Oni są praktycznie bezkonkurencyjni, ale my się też łatwo nie poddamy.

- Skoro jesteśmy przy Austriakach, to kilka tygodni temu sporo zamieszania wywołały nowe kombinezony w drużynie OSV. Pojawiały się nawet głosy o bojkocie MŚ. Martin Hoellwarth skomentował całą historię stwierdzeniem iż "kombinezony same nie latają". Jaka jest opinia fińskiej ekipy w tej sprawie?

- Uważamy,ż e skoczkowie austriaccy co prawda są świetnie przygotowani w tym sezonie, ale ich "sprzęt" z pewnością dodaje nieco odległości. Ciekawie by było móc na nim potrenować.

- Od dawna nie obserwowano tak zaciętej walki w ścisłej czołówce Pucharu Świata.Czy uważasz,że Janne Ahonen ma jeszcze szansę na zwycięstwo w klasyfikacji ogólnej i czy sądzisz,że Adamowi Małyszowi uda się wywalczyć PŚ po raz trzeci z rzędu?

- Szczerze powiedziawszy w tym sezonie stawiam na zwycięstwo Svena Hannawalda, Małysza typowałbym na pozycję 2., dla Janne (Ahonena - przyp. red.) może zabraknąć miejsca na podium.

- Twój kolega z drużyny Veli-Matti Lindstroem stwierdził niedawno z czystą szczerością, że nie tęskni za Miką Kojonkoskim ani trochę. Jak przebiega współpraca drużyny z Tommim Nikunenem. Czy wymusza na Was dużą dyscyplinę pracy, z czego słynie Kojonkoski,i czy uważasz, że miał spory wpływ na Twoje osiągnięcia w tym sezonie?

- Uważam, i jest to nie tylko moja opinia, ale i całej drużyny, że Tommi jest świetnym trenerem,nie można mu niczego zarzucić, a to że wypadamy słabiej na tle Austriaków czy Norwegów,no cóż,pewnie są od nas lepsi. Moja współpraca z Kojonkoskim trwała zaledwie miesiąc, więc nie mogę się wypowiadać tak radykalnie jak Veli-Matti Lindstroem.

Sezon 02/03 jest z pewnością "czasem młodych", zważywszy na dużą liczbę nowych twarzy jakie pojawiły się, a w zasadzie podbiły "50" PŚ. Widać to szczególnie na przykładzie drużyny fińskiej i austriackiej. Co sądzisz o swoich rówieśnikach z Austrii, którzy odnoszą ostatnio spektakularne sukcesy?

- Hmm, świetni skoczkowie z fantastycznym sprzętem (śmiech)

- Co sądzisz o spadku, a raczej upadku formy Simona Ammanna? Jest teraz cieniem samego siebie... Nie obawiasz się,że coś takiego mogłoby przytrafić się Tobie?

- Eh, nawet nie wspominaj!!! Nie zapeszajmy,proszę ! A tak poważnie, to takie obawy zawsze towarzyszą karierze sportowej. Najgorzej jest zrobić wielki krok do przodu, a później równie nagle cofnąć się o dwa wstecz - to wielkie obciążenie psychiczne. Wierzę, że Simon poradzi sobie z tym problemem i że będzie jeszcze odnosił spektakularne sukcesy. Za dużo się wokół niego działo, jeszcze do niedawna, teraz ma to swoje odzwierciedlenie w słabszej formie.

- Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w Predazzo.

- Cała przyjemność po mojej stronie. Miejmy nadzieję, że wszystko wypadnie pomyślnie.

Rozmawiała Magdalena Kobus

Dowiedz się więcej na temat: zawodnik | śmiech | złoto | złoto

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama