Arsenal pokonał Sunderland. Szczęsny w formie

W meczu 8. kolejki Premier League, Arsenal po zaciętym meczu pokonał na Emirates Stadium drużynę Sunderlandu 2-1. Obie bramki dla "Kanonierów" strzelił Robin van Persie. Jednym z bohaterów spotkania był Wojciech Szczęsny, który cały mecz bronił bardzo pewnie, a w 31. minucie popisał się interwencją meczu,a może nawet całej kolejki.

Arsenal objął prowadzenie już w pierwszej minucie, a dokładniej w 29. sekundzie spotkania. Po dograniu piłki przez Gervinho, do siatki Sunderlandu pewnym strzałem prawą nogą trafił Robin van Persie.

Reklama

Holender był najjaśniejszym punktem w drużynie "Kanonierów" w pierwszej połowie i mógł zapisać na swoim koncie kolejne gole, ale najpierw po zwodzie w stylu Denisa Bergkampa, jego techniczny lob trafił w słupek, a następnie potężne uderzenie zza pola karnego minęło bramkę Simona Mignoleta.

Po okresie przewagi gospodarzy, do gry wzięli się piłkarze "Czarnych Kotów", którzy w 31. minucie doprowadzili do wyrównania. Fantastycznym, podkręconym strzałem z rzutu wolnego popisał się Sebastian Larsson, a Wojciech Szczęsny mimo rozpaczliwej interwencji nie sięgnął piłki.

Polski bramkarz Arsenalu zabłysnął jednak trzy minuty później, gdy wybronił swój zespół w beznadziejnej wręcz sytuacji. Po dośrodkowaniu Sessegnona, z dwóch (!) metrów główkował Lee Cattermole, lecz 21-letni golkiper instynktownie odbił jego strzał. Trener Sunderlandu aż złapał się za głowę, zaś fani na Emirates Stadium nagrodzili wyczyn Szczęsnego gromką owacją.

Po przerwie Arsenal napierał na bramkę Sunderlandu, ale nie mógł zdobyć gola. Pudłowali van Persie, Arszawin, a także z rzutów wolnych Walcott i Arteta - bez powodzenia.

Dopiero w 82. minucie po faulu Wesa Browna na van Persim, sam poszkodowany perfekcyjnie przymierzył z rzutu wolnego i wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

Kilkadziesiąt sekund później fani Arsenalu zamarli, bo do siatki Szczęsnego trafił Dong-Wong Ji. Koreańczyk krótko cieszył się jednak z trafienia, bo sędzia odgwizdał pozycję spaloną.

Niebawem szansę na gola na 3-1 miał Andriej Arszawin, lecz jego mocny strzał z lewej nogi zatrzymał bramkarz gości.

Zwycięstwo pozwoliło drużynie Arsene'a Wengera awansować z 15. na 10. pozycję w tabeli Premier League. Liderem, po sobotnim zwycięstwie 4-1 z Aston Villa został Manchester City. Zdobywcy Pucharu Anglii w poprzednim sezonie wykorzystali potknięcie lokalnego rywala, aktualnego mistrza kraju - United, który w 8. kolejce tylko zremisował 1-1 z Liverpoolem.

Z awansu na pozycję lidera bardzo zadowolony jest trener City Roberto Mancini, przestrzega jednak przed nadmiernym optymizmem.

- Zagraliśmy jak dotąd tylko osiem spotkań, przed nami kolejne 30 i długa droga. Sytuacja na szczycie tabeli może zmieniać się co tydzień. Ważne jest abyśmy pozostali tam, gdzie teraz jesteśmy lub bardzo blisko. Będziemy walczyć do końca. Zaczęliśmy sezon bardzo dobrze i wygraliśmy dużo meczów, ale musimy zrobić jeszcze więcej - powiedział Włoch.

Arsenal - Sunderland 2-1 (1-1)

1-0 van Persie 1.

1-1 Larsson 31.

2-1 van Persie 82.

Wyniki, terminarz i tabela Premier League

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama