Arsenal chce pogonić "Diabły"

Cesc Fabregas powiedział, że wygrana Arsenalu z Manchesterem United w tym sezonie na Emirates Stadium, daje jego drużynie nadzieję, że walka a finał Ligi Mistrzów nie jest skończona.

Hiszpan uważa, że porażka 0-1 na Old Trafford, to jeszcze nie koniec i wskazuje na ostatnie zwycięstwo Arsenalu z "Czerwonymi Diabłami" na własnym stadionie (2:1), w którym dwie bramki strzelił Samir Nasri.

Reklama

- O ile jesteśmy mocniejsi na naszym terenie? Pokazaliśmy to w lidze strzelając United dwa gole - zauważa Fabregas. - Wystarczy przypomnieć sobie tamto spotkanie i widać, że wynik wciąż jest sprawą otwartą. Przecież mamy tylko jedną bramkę straty, a nie takie rzeczy działy się już w Lidze mistrzów.

- Manchester zasłużył na zwycięstwo, ale teraz wszystko zależy od nas. Jeśli zagramy dobrze na Emirates, to ich pokonamy. Musimy tylko poprawić wykończenie akcji. Rozgrywaliśmy piłkę dobrze, ale zawsze zabrakło tego ostatniego podania. Nad tym musimy popracować - uważa Hiszpan.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: szatan | united | hiszpan | Emirates Stadium

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje