Argentyna nie zawodzi

W pierwszym meczu eliminacyjnej grupy F mistrzostw świata reprezentacja Argentyny pokonała Nigerię 1:0.

Decydującą bramkę zdobył nieoceniony "Batigol". Główni faworyci azjatyckiego mundialu na razie więc nie zawodzą.

Reklama

W wyjściowym składzie drużyny Marcelo Bielsy brakuje co prawda brakowało niespodziewanie takich piłkarzy jak gwiazdy Valencii Aimar i Ayala i niegdyś najdroższego na świecie Hernana Crespo, ale zastępowały ich kto wie czy nie większe asy; Diego Placente, Claudio Lopez i fenomenalny drybler Ariel Ortega.

Argentyńczycy od pierwszej minuty przystapili do huraganowych ataków, jednak dwa kapitalne rajdy Javiera Zanettiego nie zostały odpowiednio spożytkowane przez napastników "albicetes". Mało widoczny w pierwszej polowie był zwłaszcza Veron kreowany na gwiazdę turnieju. W 25. min kapitalny strzał z dystansu oddał Jay Jay Okocha, ale równie doskonale spisał się w bramce Cavallero. W podobny sposób chwile później próbował się zrewanżować Nigeryjczykom Ortega, ale tym razem na posterunku był dobrze interweniujacy Shorunmu. W drugiej połowie na boisku pojawili się Killy Gonzalez, i w końcówce Aimar i Crespo. Batistuta nie wykorzystał dwóch dogodnych sytuacji, ale za trzecim razem, w 64 minucie wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie Verona i zdobył pierwszego dla Argentyńczyków na tym turnieju gola. "Batigol" kilka minut później był bliski strzelenia także drugiej bramki, ale jego potężne uderzenie z trudem wypiąstkował nigeryjski golkiper.

Zobacz opis meczu i statystyki

Dowiedz się więcej na temat: Argentyna

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje