Anglicy: Przegraliśmy przez haniebne sędziowanie!

"To szokująca prawda - w epoce trójwymiarowej telewizji przegraliśmy przez haniebne sędziowanie" - grzmi angielski "Daily Star" komentując nie uznaną przez Jorge Larriondę bramkę Franka Lamparda z meczu Niemcy - Anglia, wygranego przez naszych zachodnich sąsiadów 4-1.

Anglicy, po porażce w 1/8 finału mundialu z odwiecznym rywalem, są bardzo zawiedzeni i rozgoryczeni. Ich złość skupia się na Fabio Capello, na piłkarzach, ale przede wszystkim na arbitrze, który w 39. minucie meczu nie zauważył, że piłka uderzana przez Lamparda po odbiciu się od poprzeczki spada dobre pół metra za linią bramkową.

Reklama

42-letni arbiter został prawdziwym kozłem ofiarnym i jednym z najbardziej znienawidzonych przez angielskich kibiców ludzi na świecie.

"Larrionda i jego liniowy, Mauricio Espinosa, powinni posypać głowy popiołem przed szefem FIFA, Seppem Blatterem. Setki milionów kibiców na świecie, oglądających ten mecz w tv, widziało, że po cudownym strzale Lamparda piłka odbiła się dwie stopy za linią bramkową. 40 510 fanów na Free State Stadium, pewnie nawet idiota Blatter, mogło zobaczyć to samo" - wylewa swoje żale publicysta "Daily Star", dając do zrozumienia, że to najwyższy czas, aby na wielkich imprezach powtórki wideo pomagały sędziom rozstrzygać sporne kwestie.

Anglicy z pewnością - po odpadnięciu "Synów Albionu" z mundialu w RPA - będą wywierać ogromną presję na FIFA w celu wprowadzenia do futbolu innowacji na miarę XXI wieku. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że ponoć sam Larrionda złapał się za głowę po obejrzeniu sytuacji z 39. minuty meczu Anglików.

"O mój boże, piłka była w bramce" - miał powiedzieć urugwajski arbiter po czym wyraził pretensje do swego liniowego, który nie przyszedł mu w sukurs, a zza linii bocznej powinien widzieć, czy piłka przekroczyła linię bramkową.

FIFA jednak jest nieugięta. Zapowiada, że nie będzie żadnych zmian w przepisach, bo futbol musi pozostać taki, jaki jest, nawet za cenę błędów, pomyłek, wypaczeń i rozczarowań.

"Nie zamierzamy otwierać żadnej debaty na temat technologii wideo. To nie czas i miejsce na to" - powiedział pytany o kwestię innowacji rzecznik prasowy federacji, Nicolas Maingot.

Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Czy kamery w bramce powinny wkroczyć do świata futbolu? Wypowiedzcie się w naszej sondzie i komentujcie wideo z meczu Niemcy - Anglia.

Dowiedz się więcej na temat: star | Niemcy | Anglia | FIFA | wideo | piłka | anglicy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje