Anglia - Szwecja 1:1

W drugim meczu eliminacyjnej grupy F mistrzostw świata reprezentacja Anglii zremisowała ze Szwecją 1:1

W składzie angielskiej drużyny pojawił się od pierwszej minuty rekonwalescent David Beckham. Zagrał 62 minuty i właśnie po jego precyzyjnym dośrodkowaniu, Sol Cambell zdobył głową, w 24 minucie pierwszą bramkę na tych mistrzostwach dla podopiecznych Svena Gorana Errikssona. Nie dało to jednak jego drużynie niezbędnych w "grupie śmierci" trzech punktów.

Reklama

Drużyna angielska rozpoczęła to spotkanie bardzo ofensywnym ustawieniem z trójką wysuniętych napastników, którą tworzą Heskey, Owen i Vassell. Wydawało się, że Anglicy kontrolowali sytuację i narzucili rywalom swój styl gry. Szwedzi w pierwszej połowie ograniczali się w swych akcjach jedynie do sporadycznych kontr, które nie stwarzały poważnego zagrożenia pod bramką Seamana.

Po przerwie odważniej jednak Szwedzi i w 59 minucie Niclas Alexandersson, po wyraźnym błędzie Millsa, przejął piłkę, następnie ograł Cambella i technicznym strzałem z linii pola karnego pokonał bezradnego Seamana. Chwile później doskonałej sytuacji sam na sam z angielskim bramkarzem nie wykorzystał Tedy Lucić.

W odpowiedzi dogodnej sytuacji nie wykorzystał as Liverpoolu Emil Heskey. W końcówce tego emocjonującego spotkania więcej z gry mieli Anglicy, do siatki mógł trafić również Henrik Larsson, ale wynik nie uległ już zmianie.

Zobacz opis meczu i statystyki

Dowiedz się więcej na temat: Szwecja | Anglia | reprezentacja Anglii

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje