Adrian Mutu znów na dopingu, grozi mu 4-letnia dyskwalifikacja

W organizmie Adriana Mutu znów wykryto niedozwoloną substancję. Rumuńskiemu piłkarzowi Fiorentiny grozi nawet czteroletnia dyskwalifikacja, bo już wcześniej wykryto u niego kokainę.

Tym razem zakazaną substancją okazała się sibutramina - lek hamujący łaknienie, stosowany w leczeniu otyłości.

Reklama

Badanie zostało przeprowadzone 10 stycznia po meczu Fiorentiny z AS Bari. "Fioletowi" wygrali wówczas 2-1, a Mutu strzelił pierwszego, wyrównującego gola dla swojej drużyny.

Mutu to jedna z gwiazd Serie A. Dzięki instynktowi strzeleckiemu nosi przydomek "Fenomen".

W 2005 roku został piłkarzem Rumunii i już wtedy został zawieszony na rok za zażywanie kokainy. W 2009 roku FIFA surowo ukarała go za zażywanie tego narkotyku, za okres gry w Chelsea Londyn - miał zapłacić 17 milionów euro.

W grudniu ubiegłego roku wdał się natomiast w bójkę w jednym z hoteli we Florencji. Po zajściu o 13 lat starszy od piłkarza Libańczyk wylądował w szpitalu.

Gwałtownie na całą sytuację zareagował agent Rumuna, Gigi Becali. Przyznał on, że to może być początek końca gwiazdora Serie A.

"Jeśli wyniki testów się potwierdzą, Adrian może pomachać na pożegnanie swojej piłkarskiej karierze" - przyznał Becali w wywiadzie dla rumuńskiej stacji Gsp TV.

Ostatnie wieści z Artemio Franchi mówią głoszą, że Mutu przerwał popołudniowy trening Fiorentiny i w asyście klubowego lekarza i dyrektora sportowego został odprowadzony do szatni.

ZOBACZ KILKA POPISOWYCH TRAFIEŃ MUTU W SERIE A:

MUTU KOCHA FUTBOL I... PIĘKNE KOBIETY:

INTERIA.PL/AFP
Dowiedz się więcej na temat: Serie A | dyskwalifikacja | Adrian Mutu

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama