Adamek podczas walki z Kliczką prawie nic nie słyszał!

- W drugiej rundzie, po ciosie Kliczki, pękł mi bębenek i prawie nic nie słyszałem od tego momentu - powiedział nam Tomasz Adamek.

W Polsce trudno wszystkim dogodzić - to wiadomo nie od dziś. Jeden z komentarzy pod tekstem o Tomaszu Adamku: "Nie podjąłeś walki z Kliczką". Tymczasem fakty są takie - od drugiej rundy, po otrzymaniu potężnego ciosu, "Góral" prawie nic nie słyszał, a jednak wytrwał jeszcze do 10. Z "Doktorem Żelazna Pięść".

Reklama

Wydawało się, że o walce Tomasz Adamek - Witalij Kliczko, do jakiej doszło 10 września podczas gali we Wrocławiu, powiedziano już wszystko. I wszystko wiadomo. Jakież było jednak nasze zdumienie, gdy podczas ostatniego wywiadu, "Góral" wyznał: - Po potężnym ciosie, jaki przyjąłem w końcówce drugiej rundy, pękł mi bębenek w uchu.

- Słyszałeś coś? - zapytaliśmy.

- Teraz już słyszę i możemy normalnie rozmawiać, ale wtedy w głowie miałem tylko jeden szum. Pewnie niejeden poddałby walkę, wycofał się z niej - zastanawia się całkiem słusznie najlepszy Polak wśród najcięższych bokserów. - Ja jednak walczyłem dalej, bo mam serce do walki i "jaja", bez których nic nie zrobisz - dodał.

Prawie nic nie słysząc, Adamek przeboksował kolejne osiem rund w starciu z najsilniejszym bokserem na Ziemi, Witalijem Kliczką, który nie bez kozery jest nazywany "Doktorem Żelazna Pięść". Kliczko aż sam się dziwił, że polski "Góral" jest tak wytrzymały. - Walę raz, walę drugi, mówię "Wow!", bo aż boli mnie od tego ręka, a Tomasz wciąż stoi i stoi. Jest niesamowicie wytrzymały - chwalił Ukrainiec Polaka.

Adamek nie po raz pierwszy zadziwił świat niespotykanym hartem ducha, za który go chwalili bokserscy fachowcy nawet z Niemiec, Anglii i z USA. - W przeciwieństwie do Davide'a Haye'a, który w lipcu przetańczył w walce z Władimirem Kliczko, Adamek robił wszystko, by tę walkę wygrać, a rywal był poza zasięgiem" - komentowali.

To nie pierwszy przykład, że Adamek to nasz polski "Braveheart". 7 października 2006 roku w Chicago, mimo kontuzji nosa, z którego krew lała się strumieniami, "Góral" wygrał drugi pojedynek z Australijczykiem Paulem Briggsem broniąc tytuł mistrza świata WBD wagi junior ciężkiej. Dzięki takim postawom waleczności sens dalszej współpracy z polskim pięściarzem widzi słynny amerykański trener Roger Bloodworth.

- Jeden z podstawowych problemów przed każdą walką jest taki: "Czy będziesz w stanie w ringu pokazać to, co wyniosłeś z sali treningowej", a Adamek jest jednym z nielicznych bokserów, który podczas walki wygląda dużo lepiej, niż na treningu - komplementuje "Górala" Bloodworth. - Do tego Tomasz jest niesamowicie waleczny. Był pierwszym od dawna bokserem, który próbował walczyć z Kliczką. Wyszedł do ringu i chciał wygrać.

Adamek: Od drugiej rundy miałem w uszach jeden świst

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Adamek | Witalij Kliczko | haye | Władimir Kliczko | boks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje