Adamek: Jestem gotowy na ciężką wojnę

- Jeżeli mam być mistrzem, to będę nim teraz. Nie ma na co czekać. Mam już 35 lat - oświadczył Tomasz Adamek przed walką z Witalijem Kliczką, której stawką jest tytuł mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBC.

- Wiem, że nie będzie łatwo, bo w ringu nigdy łatwo nie jest, ale jestem przygotowany na to, aby zdobywać pas. Tego chcę dokonać sobotniej nocy i pokazać, że Polak potrafi, bo ma wielkie serce. Ja je mam. Jestem wielkim wojownikiem, taki już jestem i mam nadzieję, że taki pozostanę do końca kariery - powiedział na kilkadziesiąt godzin przed finalnym starciem głodny sukcesu challanger.

Reklama

Polski bokser we Wrocławiu przebywa od niedzieli. W poniedziałek natomiast odbyła się ostatnia konferencja przed walką XXI wieku. "Góral", jak to ma w zwyczaju, nie brylował przed kamerami. Do sobotniej konfrontacji woli przygotowywać się skoncentrowany, w ciszy i spokoju. O najbliższym przeciwniku wypowiadał się z dużym szacunkiem. Pochodzący z Gilowic pięściarz tradycyjnie podkreślił również swoje upodobanie religijne.

- Kliczko to jest człowiek, to jest druga osoba. Nigdy nie czułem do moich przeciwników wrogości. Jestem katolikiem, jest to sport, część biznesu, a także moja praca. Wejdę do ringu z myślą, aby walka była czysta i świetna. Wygrywa lepszy, przegrywa gorszy, tak zawsze traktowałem ten sport i tak go będę traktował. Do każdego przeciwnika mam respekt. Powtarzam, ja nie mam nic do stracenia, jestem głodny walki i głodny zwyciężania - zaznaczył pretendent do mistrzowskiego tytułu.

- Do ringu wchodzę zawsze z wielką wiarą, bo takim jestem człowiekiem, tak zostałem wychowany, w wielkiej wierze. Tak idę przez życie, by zwyciężać. Nigdy nie wchodzę do ringu myśląc, że skończę walkę w trzeciej czy piątej rundzie. Mój cel to zwyciężać - dodał urodzony w Żywcu bokser, który do walki z Witalijem Kliczko przygotowywał się przez dziesięć tygodni.

- Był czas na przygotowania, przyszedł czas nas walkę. Przepracowałem ten okres bardzo ciężko, ale jestem przygotowany optymalnie. Dziękuję Bogu za zdrowie. Jestem gotowy na ciężką wojnę. Mój duch jest mocny i jestem na to gotowy. Chcę podziękować wszystkim kibicom, którzy zakupili bilety. Cieszę się, że ta walka ma taką ogromną popularność - zakończył Adamek.

Na środę zaplanowany jest ostatni trening naszego bohatera. Będzie on otwarty dla kibiców. W piątek natomiast odbędzie się oficjalne ważenie zawodników.

Konrad Kaźmierczak, Wrocław

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Adamek | Witalij Kliczko | boks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje