"Adam skakał przyzwoicie"

Trener Łukasz Kruczek po czwartkowych kwalifikacjach w Kuusamo nie mógł być w pełni zadowolony z postawy naszej drużyny. Polski szkoleniowiec przyznaje, że swoje skoki zepsuli Stefan Hula oraz Łukasz Rutkowski.

"Jestem połowicznie zadowolony, przede wszystkim można być zadowolonym ze skoków tej trójki, która awansowała do konkursu. Niby mogło się wydawać, że wiatru prawie nie było, a jednak brakowało nam trochę szczęścia. Na skoczni wiało od -2 m/s w plecy do 2 m/s pod narty. Tu parabola lotu jest tak niska, że przy tylnym wietrze ciężko jest odlecieć" - tłumacz Łukasz Kruczek.

Reklama

"Adam skakał przyzwoicie, chociaż oczywiście może być lepiej, przeanalizujemy wszystko jeszcze na video. Ten jego skok w kwalifikacjach był oddany w ciszy, natomiast Simon Ammann trafił na wiatr z przodu, więc wykorzystał te warunki" - kontynuuje trener polskiej kadry.

"Bardzo dobre były skoki Kamila, wszystkie solidne i równe. Marcin dopiero ostatni skok miał w miarę przyzwoity, chociaż w pewnym momencie zamarłem, bo przyciął parabolę lotu i już myślałem, że jest po wszystkim, ale udało się ten skok uratować. Stefan z Łukaszem popełniali błędy na progu, a PŚ przy tak niskich prędkościach tego nie wybacza" - ocenia trener Kruczek.

"W dzisiejszych zawodach drużynowych postawiliśmy na Stefana, ponieważ lepiej go znamy, wiemy jak potrafi się zachować w takich sytuacjach. Łukasza chcemy na razie oszczędzać, bo przecież to jest debiutant. Na tej skoczni skakał w czwartek po raz pierwszy w życiu" - kończy Łukasz Kruczek.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: skakanie | skoki | skok | łukasz kruczek | kruczek | Łukasz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy