Adam pod wrażeniem Morgensterna

"Nie sądziłem, że można z ósmego miejsca awansować na drugie, a tym bardziej z trzynastego na pierwsze. Ale tak się zdarza" - powiedział Adam Małysz po konkursie Letniej Grand Prix w Einsiedeln.

Przed sobotnim konkursem Małysz i Austriak Thomas Morgenstern przewodzili ex aequo klasyfikacji generalnej cyklu. Pierwsza seria dla obu zawodników nie była zbyt udana. Małysz zajmował 8. pozycję, a Morgenstern był dopiero 13. W serii finałowej obaj zawodnicy pokazali wielką klasę. Orzeł z Wisły oddał świetny skok (111.5 m), co dało mu awans na drugie miejsce. Fantastyczna próbę wykonał natomiast Austriak. Morgenstern oddał najdłuższy skok w konkursie (114.5 m) i dzięki temu wygrał całe zawody.

Reklama

""Morgi" ma teraz po prostu bardzo dobrą formę, skacze naprawdę rewelacyjnie, coraz lepiej" - ocenił rywala Małysz.

"Myślę, że moje znaczne awanse w drugich seriach to zasługa dużego doświadczenia. Mój drugi skok był już naprawdę całkiem fajny. Chyba pierwszy naprawdę dobry na tej skoczni. Sądzę, że cztery konkursy z rzędu dały nam już trochę w kość. Teraz będę miał parę dni odpoczynku i chyba dobrze, bo ten turniej był naprawdę bardzo ciężki, przejeżdżaliśmy z konkursu na konkurs i od razu szliśmy skakać" - podkreślił nasz mistrz.

Super Express/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: skok | Morgenstern | Adam Małysz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama