Adam Małysz skoczkiem dekady

Czapki z głów przed Adamem Małyszem, który od 2000 r. zdobył o trzy tys. więcej punktów w PŚ niż najgroźniejszy rywal Simon Ammann!

Król skoków jest Polakiem

Reklama

Wraz z konkursem w ramach TCS w Oberstdorfie rozegranym 29 grudnia 2010 roku, można zamknąć symbolicznie dekadę, w której królem skoków narciarskich obwołać należy Adam Henryka Małysza!

"Orzeł z Wisły" miał w tym czasie wielu godnych rywali, ale jego osiągnięcia muszą budzić największe uznanie. Licząc od początku sezonu 2000/01 wygrał on 35 konkursów Pucharu Świata, 78 razy stawał na podium tych zawodów, a cztery razy został mistrzem świata! Gdyby któryś z konkurentów poprosił o więcej argumentów przemawiających za wielkością Małysza, dorzucimy mu jeszcze cztery Kryształowe Kule za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, w tym trzy razy z rzędu. Do pozycji "osiągnięcia" pana Adama, dołożyć trzeba koniecznie cztery medale olimpijskie (3 srebrne i 1 brązowy), a także triumf w Turnieju Czterech Skoczni.

Deklasacja konkurentów

Najważniejsze, że Orzeł z Wisły zdeklasował wszystkich rywali zdobywając podczas ostatniej dekady aż 10 513 punktów w zawodach Pucharu Świata! To prawdziwa deklasacja konkurencji, gdyż drugi w tej klasyfikacji Simon Ammann uzbierał prawie o trzy tysiące punktów mniej - 7570 pkt.

Fani talentu Szwajcara mogą kwestionować pozycję Polaka. Szwajcar bije Małysza tylko w jednej klasyfikacji (dla wielu najważniejszej) - aż cztery razy stawał na najwyższym podium olimpijskim. Złota igrzysk olimpijskich Polak jak na razie nie wywalczył i nie wiadomo, czy mu się to uda, bo następna olimpiada dopiero za trzy lata w Soczi. Szanse na to, że nasz mistrz będzie kontynuował swoja karierę aż do 2014 roku są niewielkie, ale skoki narciarskie to nie tylko IO, to przede wszystkim rozgrywany co roku Puchar Świata!

Ammann był wspaniały w Salt Lake City i w Vancouver, ale w minionej dekadzie tylko raz został mistrzem świata, tylko raz zdobył kryształową kulę i tylko 16 razy wygrywał w zawodach Pucharu Świata. Dla wielu skoczków nie byłoby to "tylko", ale "aż", jednak w zestawieniu z Małyszem tak nie jest.

Schlieri też ogląda plecy Adama

Gwiazdą dekady był też Gregor Schlierenzauer. Austriak, mimo młodego wieku, potrafił odnieść już 32 zwycięstwa w zawodach PŚ. Ma też na swoim koncie dwa brązowe medale olimpijskie, a także złoty w drużynie i tytuł mistrza świata w lotach oraz jedną kryształową kulę za zwycięstwo w Klasyfikacji Generalnej PŚ.

Obecny sezon miał należeć do "Schlieriego", lecz kontuzja uniemożliwiła mu na razie osiąganie dobrych wyników. Młody skoczek jest na razie najpoważniejszym kandydatem, aby zostać skoczkiem obecnej dekady.

Podsumowując minione 10 lat w skokach, nie można zapomnieć też o Janne Ahonenie. Fin, po wznowieniu kariery w poprzednim sezonie, nieco rozmienia na drobne swoją sławę, ale nikt mu nie odbierze 23 zwycięstw w PŚ, tytułu mistrza świata, dwóch kryształowych kul i przede wszystkim czterech sukcesów w Turnieju Czterech Skoczni.

Dorobek Thomasa Morgensterna, który jest bezwzględnie najlepszym skoczkiem obecnego sezonu, też wzbudza ogromne uznanie. Austriak wygrał w minionej dekadzie 19 konkursów PŚ. Na swoim koncie ma złoty medal olimpijski z Turynu i dwa w konkursach drużynowych, a także jeden triumf w Pucharze Świata.

Punkty w Pucharze Świata od 2000 do końca 2010 roku

1. Adam Małysz - 10513 pkt

2. Simon Ammann - 7570 pkt

3. Janne Ahonen - 7439 pkt

4. Matti Hautamaeki - 6946 pkt

5. Thomas Morgenstern - 6918

6. Gregor Schlierenzauer - 6037 pkt

7. Roar Ljokelsey - 5359 pkt

8. Wolfgang Loitzl - 5047 pkt

9. Martin Schmitt - 4279 pkt

10. Bjoern Einar Romoeren - 4140 pkt

Zobacz serwis poświęcony Adamowi Małyszowi i skokom narciarskim

Dowiedz się więcej na temat: ammann | schlierenzauer | Adam Małysz | janne ahonen | Simon Ammann

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje