Adam i Roar najlepsi!

Niesamowite! Adam Małysz i Roar Ljoekelsoey zajęli ex aequo pierwsze miejsce w sobotnim konkursie Pucharu Świata w skokach, który odbył się w Zakopanem. Obaj zawodnicy otrzymali notę 268,9 pkt.

Trzecie miejsce zajął Fin Risto Jussilainen. Robert Mateja, drugi z Polaków, który zakwalifikował się do drugiej serii, był 24.

Reklama

W historii konkursów Pucharu Świata chyba nie było jeszcze takiego przypadku, żeby dwóch zawodników stało wspólnie na pierwszym stopniu podium. Małysz i Ljoekelsoey zafundowali kibicom, którzy wypełnili miejsca pod Wielką Krokwią, niesamowite emocje.

Po pierwszej serii sobotniego konkursu prowadził Norweg, który za skok na odległość 130 metrów dostał notę 136 punktów. Polak był drugi, tracąc do lidera 1,9 pkt (129,5 m). Trzeci był Jussilainen, który co prawda skoczył tyle samo, co Ljoekelsoey, ale tracił do niego dwa punkty. Na czwartym miejscu plasował się lider Pucharu Świata Janne Ahonen.

Mateja był 23. Najstarszy z kadrowiczów (ma 31 lat) skoczył 115,5 m i dostał notę 105,4 pkt.

Słabiej spisali się pozostali Polacy. Mateusz Rutkowski był 32. (101,1/114,5), Kamil Stoch - 44. (80,2/104), Rafał Śliż - 45. (76,2/101,5), Marcin Bachleda - 46. (75,8/101), a Krystian Długopolski - 48. (74,9/100,5) i nie awansowali do drugiej serii.

W finałowej serii sędziowie postanowili podnieść rozbieg z czwartej belki startowej na siódmą, co spowodowało, że kibice mogli oglądać trochę dłuższe skoki.

Emocje sięgnęły zenitu w końcówce sobotniego konkursu. Każdy z kolejnych zawodników obejmował po swoim skoku prowadzenie.

I tak na pierwsze miejsce awansował Ahonen, który był czwarty po pierwszej serii. Potem zmienił go Jussilainen, a po nim na belce pojawił się Małysz. Polak poszybował bardzo daleko, lądując na 131. metrze (najdalej w konkursie), ale miał pewne problemy z ustaniem tego skoku. Na szczęście ta sztuka mu się udała i wszyscy czekali na ostatni skok...

Ljoekelsoey także poszybował daleko. Norweg lądował wprawdzie bliżej od Adama (128 m), ale dostał wyższe noty za styl i nota Norwega okazała się identyczna!

To było 27. zwycięstwo Małysza w konkursach Pucharu Świata, a drugie w Zakopanem - poprzednio w 2002 roku.

- Zawsze jest coś niesamowitego w tym, gdy wygrywa się u siebie w domu. Koncentrowałem się na dwóch dobrych skokach i cieszę się, że udało mi się je oddać - poiwedział Małysz tuż po konkursie. Trzykrotny zwycięzca klasyfikacji generalnej Pucharu Świata podziękował też kibicom za wspaniały doping. Fani w liczbie 50 tysięcy stawili się pod Wielką Krokwią, mimo że temperatura w sobotnie popołudnie wynosiła w Zakopanem - 14 stopni Celsjusza.

Mateja, mimo że skoczył dalej niż w pierwszej serii (118,5 m), spadł o jedną pozycję.

W niedzielę odbędzie się drugi konkurs w Zakopanem. Początek o godz. 13.45.

Wyniki sobotniego konkursu w Zakopanem oraz Klasyfikacja generalna Pucharu Świata

Zobacz galerię zdjęć z Zakopanego

Dowiedz się więcej na temat: skoki | Adam Małysz | Zakopane

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje