Aamodt królem supergiganta

Kjetil Andre Aamodt obronił tytuł mistrza olimpijskiego w supergigancie. W sobotę Norweg wygrał na trasie w Sestiere w pokonanym polu zostawiając Austriaka Hermanna Maiera i Szwajcara Ambrosiego Hoffmanna.

Dla Aamodta to trzeci złoty medal w tej konkurencji podczas igrzysk olimpijskich. Poprzednio wygrał w Albertville i Salt Lake City.

Reklama

Aamodt od kilku dni zmagał się z kontuzją nogi, której nabawił się podczas rywalizacji w zjeździe. Z jej powodu nie mógł bronić złotego medalu w kombinacji. Do swojej koronnej konkurencji przygotował się jednak bardzo dobrze.

34-letni Aamodt stał się pierwszym w historii alpejczykiem, który zdobył cztery złote medale olimpijskie. Łącznie na igrzyskach wywalczył już osiem krążków - do czterech złotych dodał dwa srebrne i dwa brązowe. To również rekord wśród narciarzy.

Michał Kałwa zajął 45. miejsce i do Norwega stracił 5,60 sekundy.

Na przedostatnim miejscu - 12,22 s za Aamodtem, na mecie zameldował się jedyny reprezentant Senegalu Leyti Seck. Był o ponad sekundę szybszy od ostatniego na finiszu - Albańczyka Erjona Tola. Sklasyfikowano 56 narciarzy.

Będący jeden z głównych kandydatów do złotego medalu mistrz świata w supergigancie Amerykanin Bode Miller nie zdołał ukończyć zawodów.

Zawody w Sestiere nie odbyły się bez komplikacji. Supergigant przerwano na kilka godzin po przejeździe 17 zawodników z powodu mocno padającego śniegu. Po przerwie cała zabawa zaczęła się od początku. Największym przegranym może czuć się Francuz Pierre-Emmanuel Dalcin, który do momentu przerwania zawodów w nich prowadził.

Zobacz wyniki

Zobacz galerię z supergiganta mężczyzn

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Norweg

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje