100 tysięcy Finów świętowało na ulicach

Prawie 100 tysięcy mieszkańców Finlandii wyległo na ulice w nocy z niedzieli na poniedziałek, po tym jak reprezentacja tego kraju pokonała w finale hokejowych mistrzostw świata w Bratysławie Szwecję 6-1.

Natychmiast po sukcesie na ulicach miast w Finlandii zaczęli gromadzić się rozradowani kibice. Kierowcy nadużywali klaksonów. W stolicy kraju, Helsinkach świętowało kilkadziesiąt tysięcy fanów. Główna ulica miasta Mannerheimintie była zablokowana do wczesnych godzin porannych.

Reklama

Kibice, mimo że byli na rauszu, wyrządzili mniej szkód, niż to ma miejsce w normalny weekend - poinformowała stołeczna policja.

W poniedziałkowe popołudnie najlepsi hokeiści świata przejadą z lotniska w triumfalnym pochodzie ulicami Helsinek. Uroczystość będzie transmitowana na żywo przez telewizję.

To drugi tytuł mistrzów świata hokeistów Suomi od 1995 roku.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: hokej

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama