1/4 Pucharu Polski: Podbeskidzie Bielsko-Biała - Wisła Kraków

W rewanżowym meczu 1/4 finału Pucharu Polski Podbeskidzie Bielsko-Biała zremisowało 2-2 z Wisłą Kraków i zapewniło sobie awans do półfinału.

W pierwszym meczu w Krakowie Podbeskidzie niespodziewanie wygrało 1-0, ale wydawało się, że w rewanżu wiślacy już nie zlekceważą rywala. Tak było, ale do momentu, gdy podopieczni Roberta Maaskanta prowadzili 2-0. Potem poczuli się zbyt pewni siebie i zostali za to surowo ukarani.

Reklama

Początek meczu był podobny do tego w Krakowie. Bojowo nastawieni gospodarze ruszyli do ataku, ale obrona Wisły była tym razem czujna i nie dopuściła do groźnych sytuacji. Wraz z upływem czasu goście zaczęli przejmować inicjatywę. W 26. minucie Patryk Małecki dośrodkował z rzutu wolnego, tam piłkę próbował wybić Robert Demjan, ale uczynił to tak niefortunnie, że zdobył samobójczego gola.

Wisła ruszyła do ataku, jakby chciała dobić rywala, ale atakowała zbyt chaotycznie, aby zdobyć gola. Bliski szczęście był dwukrotnie Michaił Siwakow. Najpierw z rzutu wolnego strzelił tuż obok słupka. Już w doliczonym czasie gry, po dośrodkowaniu Małeckiego, Białorusin oddał strzał głową, piłka jeszcze odbiła się od Sławomira Cienciały, a potem od słupka.

W 53. minucie wydawało się, że jest już po sprawie. Kapitalny rajd przeprowadził Maor Melikson, wyłożył piłkę Cwetanowi Genkowowi, który w sytuacji sam na sam zdobył swojego pierwszego gola dla Wisły.

Za moment na 3-0 mógł podwyższyć Andy Rios, lecz po jego lobie piłkę z bramki wybił Cieńciała.

Potem wiślacy stanęli, a dwa gole stracili w niemal identycznych okolicznościach. Najpierw z wolnego dośrodkował Frantiszek Metelka, piłkę odbił przed siebie Siergiej Pareiko, a wprowadzony chwilę wcześniej Adam Cieśliński zdobył kontaktowego gola.

W 75. minucie z niemal tego samego miejsca centrował z wolnego Maciej Rogalski, a piłkę do siatki głową wpakowł Tomasz Górkiewicz.

Dopiero wtedy wiślacy rzucili się do ataku. Kilka razy zakotłowało się w polu karnym Podbeskidzia. Świetną interwencją, po strzale z dystansu Wojciecha Łobodzińskiego, popisał się Richard Zajac i sensacja stała się faktem.

A Wisła kończyła mecz w "10", gdyż już w doliczonym czasie gry Erik Cikosz dostał żółtą kartkę za faul na Cieślińskim.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Wisła Kraków 2-2 (0-1)

0-1 Robert Demjan (26. samobójcza)

0-2 Cwetan Genkow (53.)

1-2 Adam Cieśliński (60.)

2-2 Tomasz Górkiewicz (75.)

Podbeskidzie: Richard Zajac - Sławomir Cienciała, Juraj Dancik, Bartłomiej Konieczny, Tomasz Górkiewicz - Marek Sokołowski (40. Maciej Rogalski), Frantisek Metelka (75. Dariusz Kołodziej), Piotr Koman, Robert Demjan, Dariusz Łatka - Piotr Malinowski (58. Adam Cieśliński).

Wisła: Siergej Pareiko - Erik Cikosz, Kew Jaliens, Gordan Bunoza, Dragan Paljic - Patryk Małecki, Cezary Wilk (82. Maciej Żurawski), Michaił Siwakow, Andres Rios, Maor Melikson (63. Wojciech Łobodziński) - Cwetan Genkow (64. Łukasz Garguła).

Sędzia: Marcin Borski (Warszawa). Żółte kartki: Podbeskidzie - Bartłomiej Konieczny, Adam Cieśliński; Wisła - Gordan Bunoza, Michaił Siwakow, Dragan Paljic. Czerwona kartka: Wisła - Erik Cikos (90+3). Widzów: 3 200. Pierwszy mecz: 1-0 dla Podbeskidzia. Awans: Podbeskidzie.

Puchar Polski - wyniki, strzelcy bramek, terminarz

Zobacz zapis relacji na żywo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje