Siostry Radwańskie w roli świętego Mikołaja

Grudzień to miesiąc świętego Mikołaja. Ponieważ w dzisiejszym świecie trudno go spotkać, to my musimy wcielać się w jego rolę. W akcji "Szlachetna paczka" uczestniczą m.in. znani sportowcy.

W środę świętymi Mikołajami zostały Agnieszka i Urszula Radwańskie. Nasze najlepsze tenisistki zrobiły zakupy w hipermarkecie Carrefour znajdującym się w centrum Plaza w ich rodzinnym Krakowie, a towary przekazały będącej w potrzebie pięcioosobowej rodzinie.

Reklama

- Mamy nadzieję, że te zakupy w pełni się przydadzą i jesteśmy szczęśliwe, że możemy komuś pomóc - powiedziała Agnieszka. - Chcemy pokazać, że nie tylko kupujemy torebki po meczach, ale pomagamy potrzebującym - dodała Ula.

ZOBACZ REPORTAŻ Z ZAKUPÓW SIÓSTR RADWAŃSKICH:

Siostry miały listę z produktami, które miały kupić. - Wyszłyśmy jednak poza nią. Kupowałyśmy także rzeczy, które według naszej oceny będą im potrzebne, szczególnie przed świętami - stwierdziła Agnieszka.

Akcję "Szlachetna Paczka" od 2001 roku organizuje stowarzyszenie WIOSNA. W zeszłym roku przyniosła ona w darach 3,5 miliona złotych. Niedawno brali w niej udział reprezentanci Polski w siatkówce, mistrzowie Europy z Turcji, a uczestniczył w niej także Tomasz Majewski, nasz mistrz olimpijski w pchnięciu kulą.

- Najpierw docieramy do potrzebujących rodzin. Potem wolontariusz sprawdza czy faktycznie nasza pomoc jest nieodzowna, a jeśli wszystko jest w porządku, to w ciągu dwóch tygodni wraca tam i pyta o konkretne potrzeby - powiedziała Ewa Kostkurkiewicz, która pomogła siostrom w wyborze konkretnej rodziny. - Siła naszej akcji polega na tym, że pomoc nie jest ogólna, a rodziny dostają to, co im się faktycznie przyda w życiu codziennym - dodała.

Siostry Radwańskie również dobrze bawiły się na zakupach. - My jesteśmy w tym dobre i pójdzie nam to szybko - mówiła ze śmiechem przed wejściem na salę Agnieszka. Ostatecznie wybranie produktów zajęło im ponad pół godziny. - Cały koszyk się uzbierał - mówiła Isia już po zakupach.

Na samy ich końcu doszło do małej sprzeczki sióstr o Mikołaje z czekolady. - Nie chciano mi pozwolić je wziąć, że niby się rozbiją, ale zbliżają się święta, więc chciałam, żeby znalazły się w paczce - powiedziała Ula ze śmiechem. - Wydawało mi się, że one się zniszczą przy pakowaniu, ale może przetrwają, a czekoladę każdy lubi, więc smacznego - śmiała się również Agnieszka.

Dowiedz się więcej na temat: paczka | Szlachetna Paczka | radwańskie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama