-
-
Wtorek, 4 stycznia 2011 (13:20)
Radwański: Jestem zszokowany postępami leczenia
Agnieszka Radwańska, nasza najlepsza tenisistka, już jest zdrowa i wybiera się do Melbourne, ale jeszcze na sto procent nie wiadomo, czy zagra w wielkoszlemowym Australian Open.
- Sprawa jest jasna. Agnieszka gra w turnieju głównym, oczywiście jeśli da radę, bo nie wiem, jak jej noga będzie się zachowywać w wysokich temperaturach, jakie panują w Australii, przy korcie dochodzących nawet do 60 stopni Celsjusza. Natomiast Urszula wystąpi w eliminacjach - powiedział INTERIA.PL Robert Radwański, ojciec i trener sióstr.
Agnieszka od października nie grała z powodu złamania małej kostki palca lewej nogi. Musiała przejść operację i wydawało się, że jej start w Melbourne jest wykluczony, ale organizm 21-latki szybko się zregenerował.
INTERIA.PL: Jak samopoczucie w zespole Radwańskich po świętach i z początkiem nowego roku?
Robert Radwański: - Agnieszka i Ula bardzo miło spędziły sylwestra, ja również. Zwłaszcza poprawiny były bardzo udane i byłbym niezmiernie zadowolony, gdyby ten rok był taki, jak moje poprawiny, bo wtedy będzie o wiele lepszy niż 2010, który z powodu kontuzji córek, politycznie i pogodowo był beznadziejny.
Agnieszka końcówkę roku miała sportowo straconą. Jak wygląda jej stan zdrowia na dziś?
- Jest zdrowa. Jestem naprawdę zszokowany postępami w leczeniu córki, która już od dwóch tygodni normalnie trenuje i rozgrywa mecze sparingowe na punkty. To dzięki doktorowi Mariuszowi Bonczarowi, który się nią opiekuje, i dzięki rehabilitacji. Jestem zaskoczony, że młody organizm tak szybko sobie poradził z kontuzją, a przypominam, że miesiąc temu Agnieszka jeszcze chodziła o kulach. To jest niesamowite. Jestem więc pełen optymizmu, tym bardziej, że Ula też jest zdrowa, choć niedawno miała zapalenie okostnej. Teraz wszystko jest w porządku. Z nadzieją wchodzimy więc w nowy rok, który na pewno będzie lepszy niż miniony.
Rzeczy już spakowane, bo przecież lecicie na antypody, gdzie od 17 do 31 stycznia potrwa wielkoszlemowy Australian Open.
- Rzeczy spakowane, we wtorek pociągiem pojechaliśmy do Warszawy, a dopiero stamtąd następnego dnia lecimy do Australii.
Jak wygląda plan sportowy w czasie tego wyjazdu?
- Sprawa jest jasna. Agnieszka gra w turnieju głównym, oczywiście, jeśli da radę, bo nie wiem, jak jej noga będzie się zachowywać w wysokich temperaturach, jakie panują w Australii, przy korcie dochodzących nawet do 60 stopni Celsjusza. Natomiast Urszula zaczyna od eliminacji. Wystąpimy tylko w Australian Open. Najważniejsze jest jednak zdrowie dziewczyn, jeśli z nim będzie wszystko w porządku, to będzie dobrze.
Od czego więc zależy start Agnieszki Radwańskiej w Australian Open?
- Zależy od tego, czy wyleczona noga pozwoli jej na ekstremalne bieganie. Podejmiemy więc decyzję dopiero będąc na miejscu w Melbourne. Teraz nie można na sto procent stwierdzić czy zagra, czy nie. Na dzisiaj sytuacja wygląda tak: Urszula na pewno gra w eliminacjach, a Agnieszka może wystąpi w turnieju głównym.
Jeśli chodzi o Urszulę, to miała ona bardzo udaną końcówkę poprzedniego sezonu, kiedy wygrała nawet turniej ITF, trzeci w swojej karierze, a pierwszy po dwuletniej przerwie.
- Zagrała wtedy naprawdę świetnie, zastępując Agnieszkę, która była kontuzjowana. Wygrała jeden turniej, a w drugim była w finale. Co prawda nie były to turnieje najwyższej rangi, ale był to ten okres, kiedy WTA nie organizuje imprez i wiele zawodniczek z tego cyklu w nich wystąpiło, więc jesteśmy zadowoleni.
Jakie są pana oczekiwania w stosunku do córek w Australian Open, biorąc po uwagę, że Agnieszka jest po kontuzji i od października nie grała w żadnym meczu, a Urszula musi wystąpić w eliminacjach?
- Jeśli Ula będzie grać tak, jak w końcówce roku, to przejdzie eliminacje. Pamiętajmy jednak, że w Australii są ciężkie warunki, trzeba się aklimatyzować, a my będziemy mieć na to ograniczony czas. Inni mają go więcej, bo rozgrywali już tam turnieje, a my nie. Trzeba jednak kiedyś zacząć grać i lepiej to zrobić teraz niż potem żałować. Widać, że Agnieszka jest już zdrowa, nie ma sensu więc czekać na kolejne turnieje, a jeśli zagra w Melbourne, to powinna przejść kilka rund.
Jakie plany macie na dalszą część sezonu?
- Agnieszka na pewno nie będzie grać tyle, co Urszula, która wystąpi np. w reprezentacji Polski w Pucharze Federacji (Grupa I Strefy Euroafrykańskiej 31 stycznia - 6 lutego - przyp. red.). Jeśli jednak w kwietniu "biało-czerwone" będą miały szansę na awans w tych zawodach, to Isia oczywiście zagra. Jeśli chodzi o turnieje indywidualne, to być może Pattaya, na pewno Dubaj i Dauha, a potem największe imprezy w marcu, czyli Indian Wells i Miami.
Zobacz również:
Artykuł pochodzi z kategorii: Agnieszka Radwańska
Zobacz również
-
Zbyt poważna okazała się kontuzja, jakiej doznał Łukasz Fabiański na zgrupowaniu reprezentacji Polski w Lienz. Bramkarz Arsenalu z przyczyn zdrowotnych nie pojedzie z drużyną Franciszka... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Belg Thomas De Gendt z ekipy Vacansoleil wygrał po... więcej
-
Nicolas Almagro pokonał Amerykanina Briana Bakera 6:3,... więcej
-
Agnieszka Radwańska pokonała Rumunkę Simonę Halep... więcej
-
Zbyt poważna okazała się kontuzja, jakiej doznał... więcej
-
17-letni obrońca Jetro Willems (PSV Eindhoven) znalazł... więcej
-
Alicja Rosolska i Chinka Jie Zheng przegrały z Bethanie... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
Teletydzien
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Fakty
-
www.rmf24.pl
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Motoryzacja
-
www.rmf24.pl
-
Motoryzacja
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (14)
Dodaj komentarzradwanskie
~NIEZNOSNA -
Zgłoś do usunięcia Link
ten ojciec to tylko patrzy ile mu kasy zarobia, stary mysli ze do konca zycia coreczki go beda utrzymywac, ja tez mam dzieci i nie wyobrazam sobie narazac ich zycia, wez sie stary nierobie za robote, nie licz tylko na corki
Radwańska
~wlad12 -
Zgłoś do usunięcia Link
Dlaczego ty nie spróbujesz {najgorsza rzecz jak matołki którzy nic nie potrafią zazdroszczą i krytykują tych najlepszych ,dzięki którym Polska staje się znana na świecie}
Isia nie przejmuj się tymi pierdami poniżej!
~maszkancy -
Zgłoś do usunięcia Link
Każdy z nich jest wytworzony przez tzw. polaków, a nie kibiców czy Polaków! Graj swoje! Nie czytaj tego szamba! Masz cudownego ojca, wspaniałą mamę, wspaniałą siostrę! Grasz naprawdę OK. Trzymanko!
Hmmm.
~wer... -
Zgłoś do usunięcia Link
Przecież to cud naszego Karolka z papy!
a moze....
~andree -
Zgłoś do usunięcia Link
to kolejne cudowne ozdrowienie. wyslac papiery do watykanu.
brzydka jak zawsze
~ola26 -
Zgłoś do usunięcia Link
ojjjeeeeeeeju, niech zostanie w domu bo frekwencja spadnie, straszota
I bardzo dobrze
~kibic -
Zgłoś do usunięcia Link
Powodzenia Agnieszka.Trzymam kciuki.
radwanskie
~rr -
Zgłoś do usunięcia Link
dla kasy to ona i o kulach by zagrała tylko aby wejść na kort,