-
-
Poniedziałek, 9 sierpnia 2010 (15:57)
Radwańska czeka na tytuł ponad dwa lata
Agnieszce Radwańskiej nie udało się wygrać piątego turnieju w zawodowej karierze. Krakowianka przegrała w finale imprezy w San Diego ze Swietłaną Kuzniecową. - Miałam swoje okazje, ale nie potrafiłam ich wykorzystać - przyznała 21-letnia tenisistka.
- To zawsze rozczarowanie, gdy przegrywasz mecz, szczególnie finał, ale w najważniejszych momentach w końcowej fazie ona była lepsza - przyznała uczciwie Radwańska, która uległa 4:6, 7:6 (9-7), 3:6.
21-latka mogła przegrać to spotkanie w dwóch setach, ale Kuzniecowa po raz kolejny udowodniła, że odporność psychiczna to jej największy problem, z kolei odrabianie strat to cecha charakterystyczna w grze Isi. Najpierw Swietłana nie umiała zakończyć seta przy stanie 5:4 mając własne podanie, a w tie-breaku zmarnowała cztery piłki meczowe, przy jednej z nich popełniając podwójny błąd serwisowy.
- Moje kolana drżały i nie byłam w stanie wyprowadzić serwisu. Teraz rozumiem, dlaczego ludzie popełniają podwójny błąd przy piłce meczowej - stwierdziła Rosjanka, która między drugim a trzecim setem zrobiła sobie przerwę toaletową, co pozwoliło jej wrócić do równowagi.
Co prawda w decydującej partii Radwańska objęła prowadzenie 2:1 z przełamaniem, ale od tego momentu Kuzniecowa przejęła kontrolę nad meczem.
- W trzecim secie zaczęła grać lepiej i bardziej konsekwentnie. Miałam swoje okazje, ale nie potrafiłam ich wykorzystać - powiedziała krakowianka.
- To wielka ulga, że w końcu udało mi się wygrać turniej, bo od ostatniego tytułu minęło sporo czasu, a ponadto w związku z tym, co się stało w drugim secie. - dodała Rosjanka, która obecnie prowadzi w pojedynkach z Radwańską 7-3.
Teraz obie tenisistki przeniosły się do Cincinnati, gdzie mogą spotkać się w trzeciej rundzie trwającego od poniedziałku turnieju z pulą nagród dwa miliony dolarów. W pierwszej Polka, która jest rozstawiona z numerem siódmym ma wolny los, a w drugiej zmierzy się ze zwyciężczynią meczu pomiędzy Rosjanką Alisą Klejbanową i Rumunką Alexandrą Dulgheru. W "ćwiartce" Agnieszki jest też jest przyjaciółka, reprezentująca Danię Caroline Wozniacki (numer dwa).
Artykuł pochodzi z kategorii: Agnieszka Radwańska
Zobacz również
-
Badmintonistki gospodarzy wygrały z obrończyniami trofeum, reprezentantkami Korei Południowej 3:0 w finale Uber Cup - drużynowych mistrzostw świata kobiet. Turniej odbył się w chińskim Wuhan. więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Alicja Rosolska i Chinka Jie Zheng przegrały z Bethanie... więcej
-
Klaudia Jans-Ignacik i Białorusinka Olga Goworcowa... więcej
-
Edyta Dzieniszewska (Sparta Augustów) zajęła drugie... więcej
-
Francuz Sebastien Loeb jadący Citroenem DS3 prowadzi po... więcej
-
Anna Dowgiert (Śląsk Wrocław) zajęła trzecie miejsce... więcej
-
Rosyjskie media chwalą piłkarską reprezentację tego... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Polska Lokalna
-
www.rmf24.pl
-
Teletydzien
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
Sport
-
-
Narzędzia






Wasze komentarze (18)
Dodaj komentarzRe.Re.Radwańska potrzebuje..............
~ktoś -
Zgłoś do usunięcia Link
kóry ojciec nie chciałby szczęścia swojego dziecka i tytułu najlepszej tenisistki?A trenera ojca ma dobrego skoro tak daleko zaszli.Cały ten rynek i machina nim obracająca jest tak potężna ,jest tak ciężko się przebić,ma szczęście i oczywiście talent że tak daleko zaszła ,dzięki ojcu też.Moja córka ma 7 lat gra w tenisa od roku chciałabym by była w rankingu 100 najlepszych za 15 lat to byłby sukces,marze tak po cichutku,by udało sie jej to co mamie nie wyszło
Radwańska wystąpiła w kategorii dziewcząt
~Florida, USA -
Zgłoś do usunięcia Link
a Kuziecowa w kategorii babo-chłopów. Siostry Williams i Kuzniecowa to czołgi tenisowe bez żadnego wdzięku, dysponujące piekielną siłą.
Radwanska potrzebuje..............
~ajw -
Zgłoś do usunięcia Link
trenera z prawdziwego zdarzenia. Tatus "trener" tylko mysli o kasie, z drugiej strony ma racje bo jego corki cos zarobia, a sa za slabe i nie warto inwestowac w trenera wysokiej klasy za grube pieniadze.
Polska szklanka jest zawsze do polowy pusta
~polonus z kanady -
Zgłoś do usunięcia Link
Typowy polski negatywizm... Dziewczyna wygrala swoja droge do finalu. Jest najlepsza tenisistka polska wszechczasow.. Polacy, nigdy nie wyjdziecie z tego zakompleksionego, negatywnego zascianka !
a może
~krzysiek -
Zgłoś do usunięcia Link
Agnieszka powinna wiecej pograć w debla, może by to pomogło w niektórych sytuacjach W tym meczu było widać jak Juzniecowa rozpracowywała Agnieszke szczególnie przy krótkich piłkach i przy siatce
~Luk -
Zgłoś do usunięcia Link
Brawo Agnieszka!!!
Spokojnie, jeszcze pokaże
~roni -
Zgłoś do usunięcia Link
że potrafi wygrać. Inne też dochodziły do szczytu po kilka lat.