Agnieszka Radwańska ogłosiła, że z powodu kontuzji stopy nie zagra do końca sezonu, być może także w styczniu w wielkoszlemowym Australian Open. W poniedziałek polska tenisistka odpadła w pierwszej rundzie turnieju WTA w Pekinie (z pulą nagród 4,5 mln dol.).

Zdjęcie

Agnieszka Radwańska /AFP
Agnieszka Radwańska
/AFP
- Nie zagram już w tym roku z powodu poważnej kontuzji, przeciążeniowego złamania kości. To skomplikowany uraz i nie mogę wykluczyć, że moja przerwa przeciągnie się do stycznia. Zobaczymy, co dalej będzie, ale mam nadzieję, że będę gotowa na start w Australii - powiedziała Radwańska po porażce z Niemką polskiego pochodzenia Angelique Kerber 7:5, 6:7 (3-7), 5:7.

- Nie staram się wytłumaczyć tej porażki, tylko chcę powiedzieć jak poważna kontuzja mi się przytrafiła przed przyjazdem tu do Azji, żeby zagrać dwa turnieje w Tokio i Pekinie. Teraz nie wystąpię już w żadnym z zaplanowanych turniejów do końca sezonu - dodała.

Reklama

W czwartek 21-letnia Radwańska skreczowała w ćwierćfinale turnieju w Tokio (z pulą nagród 2 mln dol.), po przegraniu pięciu pierwszych gemów w meczu z Dunką polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki. Powodem był trudny do zniesienia ból stopy.

Przed rokiem przeszła tam rundę dalej, więc nie obroniła wszystkich punktów i spadła w poniedziałek z dziewiątego na 11. miejsce w rankingu WTA Tour. Kolejną stratę powinna odnotować za tydzień, bowiem w Pekinie w ubiegłym sezonie dotarła do finału.

- Niestety nie uda mi się znów zakończyć roku w czołowej dziesiątce i zakwalifikować się do mastersa, jak zakładałam. Wiele dziewczyn gra bardzo dobrze i mają przed sobą jeszcze kilka startów. Uznam ten rok za dobry, jeśli w całej tej sytuacji uda mi się zakończyć go w czołowej piętnastce - powiedziała Radwańska.

Dwa ostatnie sezony Polka kończyła na dziewiątym miejscu na świecie, co w kolejnych nakładało na nią obowiązek startu w największych turniejach, najsilniej obsadzonych. Jednocześnie dawało dodatkowe premie wypłacane dla zawodniczek ze ścisłej czołówki pod koniec roku.

Już podczas sierpniowych występów w imprezach zaliczanych do US Open Series w Stanach Zjednoczonych polska tenisistka doznała przeciążeniowego pęknięcia małej kostki w lewej stopie.

- Ten uraz normalnie nie przeszkadza w życiu codziennym. Jednak bywa uciążliwy, czasem nawet bardzo, przy większym wysiłku, szczególnie u sportowców. Po powrocie ze stanów oglądałem prześwietlenia i uznaliśmy, że od Agnieszki będzie zależało, czy dalej będzie grać w specjalnych wkładkach do butów, czy też zrobi przerwę - powiedział doktor Mariusz Bonczar.

- Zdecydowała się pojechać do Azji i próbowała grać, ale widać ból okazał się silniejszy, choć to twarda zawodniczka. Zobaczymy, co będzie dalej. Jak wróci zrobimy nowe prześwietlenia i zastanowimy się czy wystarczy przerwa na zagojenie, czy też konieczna będzie operacja - dodał.

Krakowski chirurg operował w listopadzie dłoń Radwańskiej, która przez większość poprzedniego sezonu zmagała się ze stanem zapalnym ścięgna palca serdecznego.

Czytaj także:

Radwańska na jednej nodze odpadła z turnieju

Ranking WTA: Agnieszka spadła na 11. miejsce

Artykuł pochodzi z kategorii: Agnieszka Radwańska

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Amerykanin Brian Baker pierwszy raz w karierze awansował do finału tenisowego turnieju ATP Tour. W półfinale zawodów na kortach ziemnych w Nicei (pula nagród 398 250 euro) pokonał Rosjanina... więcej