Agnieszka Radwańska - Ying-Ying Duan 6:3, 6:2 w ćwierćfinale WTA Sydney

Agnieszka Radwańska wygrała z Ying-Ying Duan 6:3, 6:2 w ćwierćfinale turnieju WTA w Sydney. W jutrzejszym półfinale Polka zmierzy się z Czeszką Barborą Strycovą.

Interia zaprasza na zapis tekstowej relacji na żywo z tego meczu

Reklama

Tutaj znajdziesz zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne

Ze 103. w rankingu WTA Chinką krakowianka zmierzyła się po raz drugi w karierze. Poprzedni miał miejsce... w ubiegłym tygodniu. Będąca rówieśniczką 27-letniej Radwańskiej Azjatka sprawiła jej sporo trudności w pierwszej rundzie turnieju w Shenzhenie - podopieczna trenera Tomasza Wiktorowskiego wygrała 6:2, 6:7 (4-7), 7:5, broniąc trzy piłki meczowe.

Tym razem Polce, trzeciej rakiecie świata, poszło zdecydowanie łatwiej, w czym duża "zasługa" przeciwniczki, która popełniła około 40 niewymuszonych błędów.

Radwańska "pomagała" jej w tym, biegając do prawie każdej piłki zagranej przez mocno zbudowaną rywalkę (186 cm wzrostu i 84 kg wagi).

W środę początek spotkania zapowiadał jednak dłuższy mecz. Polka na wstępie straciła podanie. Od razu to nadrobiła, a po kilku minutach prowadziła 3:1. Pozwoliła jednak Chince na kolejnego "breaka" i późniejsze wyrównanie stanu rywalizacji. Zarówno Radwańska, jak i dysponująca potężnym uderzeniem jej przeciwniczka nie wystrzegały się błędów. Przy stanie 3:2 wyżej notowana z tenisistek nie wykorzystała dwóch szans na przełamanie. Druga połowa tego seta należała już jednak do niej, a pomogła w tym sobie m.in. serwisem. Z kolei Duan coraz częściej się myliła.

Po myśli krakowianki ułożyła się również druga partia. Oddała w niej rywalce tylko dwa gemy, pierwszego przy prowadzeniu 4:0. Chinka notowała nieraz efektowne i mocne uderzenia po skosie, ale w dalszym ciągu przeważały u niej błędy. W ostatniej akcji meczu posłała piłkę w siatkę.

Spotkanie trwało godzinę i 20 minut. 27-letnia Radwańska zanotowała trzy asy, Duan - ani jednego.

- Bardzo się cieszę, że nie musiałam grać w upale. To nie był może mój najlepszy mecz, ale liczy się zwycięstwo i awans do półfinału - powiedziała krakowianka, która wygrała imprezę w Sydney w 2013 roku.

W pierwszym jutrzejszym półfinale Radwańska zagra z Barborą Strycovą (początek nie wcześniej niż o 6.00 czasu polskiego; transmisja w TVP Sport). Czeszka pokonała rozstawioną z numerem 10. reprezentantkę Danii Caroline Wozniacki 7:5, 6:7 (6-8), 6:4.

- Barbora zagrała dziś bardzo dobrze. W zeszłym roku miałyśmy zacięte pojedynki. Spodziewam się kolejnego dobrego meczu w naszym wykonaniu, a która wygra, okaże się jutro - przyznała Polka po zwycięstwie nad Duan.

Zgodnie ze statystyką WTA Radwańska wygrała wszystkie sześć dotychczasowych spotkań ze Strycovą, choć faktycznie dwa z zeszłego roku były trzysetowymi bojami.

Drugą parę półfinałową tworzą Kanadyjka Eugenie Bouchard i Brytyjka Johanna Konta (6.).

Ćwierćfinały gry pojedynczej:

Agnieszka Radwańska (Polska, 2.) - Ying-Ying Duan (Chiny) 6:3, 6:2

Barbora Strycova (Czechy) - Caroline Wozniacki (Dania, 10.) 7:5, 6:7 (6-8), 6:4

Eugenie Bouchard (Kanada) - Anastazja Pawljuczenkowa (Rosja) 6:2, 6:3

Johanna Konta (Wielka Brytania, 6.) - Daria Kasatkina (Rosja) 6:3, 7:5

Ty też możesz pomóc! Czekamy na Twoje wsparcie na pomagam.interia.pl!

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Radwańska | WTA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje